czwartek, 18 grudnia 2014

O tym jak prawie dotarliśmy do Malezji


Będąc w Berlinie trudno powiedzieć, że zwiedziło się Niemcy. Analogicznie rzecz ma się do Paryża, Barcelony czy Warszawy. Oczywiście spotkamy ludzi, spróbujemy potraw czy poznamy trochę historii, ale to wszystko. Często miasta tworzą coś w rodzaju odrębnych państw. Podobnie jest z Kuala Lumpur. Chłodząc się w cieniu Petronas Tower spotkaliśmy lokalnego studenta. Zapytał co tu robimy i skąd jesteśmy . Odpowiedzieliśmy, że przylecieliśmy tylko na chwilę,poznać choć trochę Malezji. Zdziwił się i uprzejmie powiedział : Kuala Lumpur jest piękne, wielokulturowe z barwną historią. Jednak jeśli chcecie zobaczyć prawdziwą Malezję - musicie wyjechać poza miasto. Trudno się z nim nie zgodzić. Wielkie miasta często są podobne i bardzo męczące. Tym razem nie mieliśmy w planach, więcej niż kilka dni w Kuala Lumpur - nic ponadto. Nie żałujemy, w końcu mamy konkretny pretekst do powrotu ! 

poniedziałek, 15 grudnia 2014

Egzotyczne owoce Tajlandii






Tajskie owoce zachwycają zarówno smakiem jak i wyglądem. Można je kupić dosłownie na każdym kroku, w woreczkach zawierających jedną porcję obranego, pokrojonego owocu z zapakowaną wykałaczką mającą ułatwiać jedzenie, na tackach owiniętych foilią spożywczą.  Co nie oznacza, że nie są dostęone w tradycyjnej znanej formie „na wagę” gdyż mnóstwo ich na targach. 

środa, 26 listopada 2014

Południowa Tajlandia - Ao Nang


Kiedy słyszysz południowa Tajlandia to od razy myślisz o Phuket. Wyprawa na tą wyspę dla imprezowiczów i żądnej w pełni niekontrolowanej zabawy młodzieży, jest jak pielgrzymka do Mekki w życiu każdego muzułmanina. Traktowane z niezwykłym pietyzmem miejsce od dłuższego czasu przyćmiło wszystkie ośrodki turystyczne w regionie.

Północna Tajlandia - Chiang Mai


Wat Rhon Khun - Chiang Rai
Na północ dotarliśmy pociągiem z Bangkoku ( z przerwą na Ayutthaya ). Przyznam się szczerze, że po Bangkoku byliśmy już bardzo zmęczeni. Nie minął tydzień, a nasze tempo eksploracji Tajlandii dało się już we znaki. W głębi duszy chyba obydwoje marzyliśmy o chwili odpoczynku. Już wczesnym rankiem z okna pociągu można było wywnioskować, że nadciąga zupełnie inna Tajlandia. 

środa, 22 października 2014

wtorek, 14 października 2014

Smaki kuchni Tajskiej




Szczerze mówiąc długo zwlekałam z przygotowaniem tego posta na co prawda niezwykle wdzięczny temat. Dziś postanowiłam przygotować na obiad tajskie curry z krewetkami  z wykorzystaniem czerwonej pasty curry sprowadzonej z Tajlandii i jedząc ze łzami w oczach ( bynajmniej łzy nie z rozpaczy nad moim talentem kulinarnym, a z powodu piekielnej ostrości) doszłam do wniosku, że czas napisać co nieco odnośnie jedynej w swoim rodzaju, niesamowicie ciekawej, wyszukanej a jednocześnie czasem doprowadzającej do łez Tajskiej kuchni (szczególnie jeżeli chodzi o kuchnię północnotajską).

niedziela, 12 października 2014

BANGKOK - miasto Aniołów



Stolica i zarazem największe miasto Tajlandii, położone nad rzeką Menam to multikulturowy chaos nie do ogarnięcia w dwa, trzy, pięć dni. Podejrzewam, że nawet po dwóch tygodniach nie ogarnęlibyście tego miasta aniołów. 
Cała nasza podróż po Azji miała trwać blisko trzy tygodnie, a plan był bardzo ściśle nakreślony. Lubimy wiedzieć konkretnie co w jaki dzień mamy do zobaczenia, cała reszta to tło, które w tym przypadku było rewelacyjne.