wtorek, 25 września 2018

Drewniana...czyli 5 lat po ślubie na Santorini



Czas leci nieubłaganie. Już pięć lata minęło od czasu kiedy powiedzieliśmy sobie TAK (a wdając się w szczegóły to bardziej "yes", a nawet "έτσι") na cudownej, greckiej wyspie Santorini.

czwartek, 19 lipca 2018

Thai Park- co robić w Berlinie cz. III


Dziś kolejny raz przybywamy z pomysłem z cyklu "co robić w Berlinie?". Jest to już trzeci tego typu wpis na blogu. Jeśli nie czytaliście poprzednich, koniecznie klikajcie TU i TU
Berlin kochamy z kilku względów. Za to, że zawsze jest tam co robić. Zawsze można tam dobrze zjeść- wiedzieliście, że Tripadvisor w kategorii "restauracje" wyszukuje tam ponad 7500 miejscówek (?!) ?  Poza tym Berlin, jest niezwykle kolorowym, zlepkiem kulturowym i namiastką "wielkiego świata", a to wszystko 100 km od domu. Kolejną propozycją na spędzenie fajnych chwil w tym mieście jest Thai Park. 

sobota, 14 lipca 2018

Odkrywamy Brandenburgię- Beelitz-Heilstätten, Jüterbog, Spreewald, Slawenburg Raddusch


Po ostatnich postach wprost z rajskich Filipin, postanowiliśmy chwilowo odpocząć od tropikalnych klimatów. No bo skoro sezon wakacyjny w pełni, pogoda na miejscu, momentami niemal jak ta filipińska to czemu by nie zachęcić Was do eksplorowania najbliższej okolicy. Dziś przychodzimy z propozycją intensywnego dnia w Niemczech. Jeśli macie ochotę przespacerować się wśród koron drzew,  a póżniej dla kontrastu uliczkami malowniczego miasta Jüterborg, odwiedzić słowiański gród sprzed 1000 lat, czy przepłynąć się kanałami malowniczego Spreewaldu- rezerwujcie, któryś z weekendowych dzionków i w drogę ! 

piątek, 6 lipca 2018

Hotele na Filipinach


Generalnie w naszych postach z podróży nie specjalnie koncentrujemy się na hotelach. Jednak już kilka razy miałam sytuację w której pytana o polecenie noclegu w odwiedzonych miastach, aby udzielić odpowiedzi, musiałam przewertować internet. No niestety po trzydziestce pamięć płata figle :) I dopóki regularnie zamieszczałam recenzje na portalu Tripadvisor, odnalezienie nazw, adresów, a przez to- pobudzenie wspomnień było stosunkowo łatwe. Jednak z czasem najzwyczajniej w świece zaczęło brakować na to czasu. Dlatego postanowiłam zmobilizować się i zapisać jak najwięcej szczegółów w postach okołowyjazdowych, żeby mieć szybki i łatwy dostęp do naszej prywatnej "hotelowe bazy".

środa, 4 lipca 2018

Siquijor- najlepsza filipińska wyspa


No i w końcu nadszedł czas na wisienkę na torcie naszej filipińskiej podróży. Siquijor- mała, urokliwa wysepka, pełna przesympatycznych ludzi, przepięknych widoczków, gwarantująca najpiękniejsze zachody słońca jakie  nasze oczy kiedykolwiek widziały i na której samo wspomnienie pojawia się uśmiech na twarzy...

środa, 21 marca 2018

Jedzenie na Filipinach - hit czy kit?


Azja większości z nas kojarzy się z genialnym jedzeniem. Tak wygląda to w teorii. Praktyka zaś pokazuje, że niestety gastronomiczna strona tego kontynentu nie znosi stereotypów. Co kraj to obyczaj i inne poczucie smaku. Przekonaliśmy się o tym nie raz na własnym podniebieniu. I o ile pierwsze spotkanie z azjatycką kuchnią w oryginale było dla nas zachwycające. Tajska kuchnia (TU i TU) rozłożyła nas na łopatki i po dziś dzień zajmuje bardzo wysokie miejsce w naszym osobistym rankingu. O tyle z kolejnymi wyjazdami bywało różnie. Dla przykładu Singapur (TU) i Izrael  spisały się na medal. Ale już Sri Lanka (TU), Malezja, Malediwy (TU)  czy Indonezja (TU) generalnie nie powalały. Choć trzeba przyznać, że w każdym z tych krajów znaleźliśmy jakieś kulinarne perełki, także suma sumarum wyszły na plus.

poniedziałek, 19 marca 2018

Negros- Twin Lakes, Dumaguete, rejs na Apo Island


Negros nie należy do wysp obleganych przez turystów. My również pierwotnie nie braliśmy jej pod uwagę w naszym planie zwiedzania. Dlaczego więc ostatecznie tu trafiliśmy? A no dlatego, że koniecznie chcieliśmy dostać się choć na kilka godzin na Apo Island. Pierwotnie, mieliśmy popłynąć tam z Siquijor (razem z Coco Grove) i zostać na dwie noce. Ale jak już pisałam w jednym z poprzednich wpisów (TU)- mieliśmy problemy z rezerwacją noclegów, dlatego odpuściliśmy. Innym rozwiązaniem było przetransportowanie się lokalnym promem Z Siguijor na Negros, zwiedzenie  kolejnej wyspy, no i wyskok na upragnione Apo.