środa, 26 października 2016

Sri Lanka część V - Adam's Peak - jak internet ogłupia podróże



My lubimy trekking, zdarza nam się tak po prostu pojechać w góry i połazić. Przygotowując się do wyjazdu na Sri Lankę przejrzeliśmy te polskie i zagraniczne "internety" i wychodziło, że fajnie by na górę wleźć. 
Góry, pejzaże, natura, cisza i zaduma. Wreszcie jakiś kawał solidnego podróżniczego mięcha !

czwartek, 20 października 2016

Sri Lanka część IV - Kandy, półmetek podróży po Cejlonie

Panorama Kandy

Spotkaliśmy wiele osób na trasie, którzy właśnie w Kandy byli na półmetku zwiedzania wyspy. Wydaje się to logiczne, bo startując z Colombo możemy wybrać się na południe na plaże lub na północ do Anuradhapura. Jest też trzecia opcja i nocny pociąg bezpośrednio w stronę Kandy/Nuwara Eliya i jest to rozwiązanie dla tych, którzy mają o wiele mniej czasu, a apetyt na skumulowane doznania.

czwartek, 14 kwietnia 2016

Malediwskie centrum dowodzenia - Male

Pomimo, że nie mieliśmy zbyt wiele czasu, żeby zwiedzić Male. Udało mu się nas zauroczyć. Co prawda jest tutaj tłoczno, głośno, ale mimo wszystko ta mała wyspa- centrum dowodzenia Malediwów- ma swój urok.

środa, 13 kwietnia 2016

Niezapomniany dzień na bezludnej wyspie...



Będąc na Malediwach koniecznie chcieliśmy  skorzystać z choćby jednej wycieczki z oferty dla turystów. Wybór jest dość duży, a ceny niestety nie zachęcają, no ale umówmy się- jesteśmy na urlopie, coś robić trzeba :P  Można wybrać się na jeden dzień do resortu, na sand bank (kupka piasku wystająca z oceanu), na wieczorne łowienie ryb, snorkowanie, lub na cały dzień na tzw. Picnic Island- to był nasz wybór.

Magiczne Fulidhoo

Dlaczego Fulidhoo? A no dla tego, że jest stosunkowo nie daleko od Male, transport na tą wyspę zgrał nam się idealnie z rozkładem lotów, a co najważniejsze jest to wyspa zamieszkana przez lokalną ludność- a na tym nam najbardziej zależało- żeby zobaczyć możliwie jak najprawdziwsze Malediwy a nie te "resortowe", tylko i wyłącznie dla turystów ;)

Sri Lanka część III - Dambulla - najlepszy nocleg na Sri Lance i Sigiriya za 20 dolców

Jedzonko po trudach wspinaczki na Lion Rock
Do Dambulli dojechaliśmy późnym popołudniem autobusem międzymiastowym. Złapany jeszcze na dworcu autobusowym kierowca tuk-tuka stwierdził, że nasz hotel jest nieco poza miastem, ale bez problemu nas tam zawiezie. Na miejscu okazało się, że nie zawsze opłaca się oszczędzać na noclegach.